Dzień 27 Jest moc

Spałem ponad 9 h. I tylko raz w nocy się obudziłem.

DSCF1713

Nie miałem dużo wody do picia wczoraj. Aby ją oszczędzić nie zrobiłem sobie jedzenia do którego potrzebował bym dodatkowej wody. Jest taka zasada nie masz wody nie jedz. Do trawienia potrzebujesz wody.

DSCF1707

Dzień zapowiadał się upalnie. Udało mi się dojść do Torunia. Po wyspaniu czułem się dużo lepiej. Zjem jakieś mięcho. GPS pokazał blisko KFC. Kurczak , heee . Zjadłem dwa singery i duże frytki. A dolewkę ponad 2litry wypiłem. Tak się na mnie trochę patrzyli. Jak wychodziłem poprosiłem o wykałaczkę i jakoś zaczęła się rozmowa. Pani kierownik nagle się pojawiła i pytała czy już jadłem. Tak jadłem. W myślach pomyślałem zjadłbym jeszcze raz to samo. Zaproponowała wodę. Wody nigdy nie za dużo. Dostałem 3litry zimnej gazowanej.

DSCF1706DSCF1705

Dzisiaj miałem wielką siłę. Przeszedłem 46km, postanowiłem zrobić pranie oraz „wykąpać” się w dużej ilości wody w mojej misce. Super się czuję. Znowu śpię w lesie, blisko dróg, gdyż lasek ten poprzecinany jest nimi. No i nazwa tej miejscowości brzmi „Złowielkie coś tam”. Więc proszę o modlitwę. Z tego co patrzyłem to 200km do celu pękło.:)

DSCF1710DSCF1709

Dzięki za to że jesteście.

Moje przemyślenie na dziś. Obserwuj reakcje swojego organizmu i pomagaj mu. Nie dajmy się narzekaniu. Cały dzień można żyć narzekaniem i umartwianiem się. Nic to nie zmienia. Więc zmieniamy Świat od samego powstrzymania się od narzekań. Mokro mi w nogi a stoję w wodzie. Wyjdź z niej i wytrzyj nogi i powiedz jak wspaniała jest trawa pod Twoimi stopami.

DSCF1704