Archiwa kategorii: Zrzucamy wagę

Prawda z 4.04.2014 zrzucamy wagę

Na początku ważna informacja praktycznie przez 15 ostatnich dni tego miesiąca byłem chory. Lekarz przepisał mi antybiotyki i dopiero teraz dochodzę do siebie. Dlatego wyniki bardzo staneły w miejscu.

Waga to 90,8 (spadek o 5 kg).
BMI 26,1 (spadek o 1,9)
Woda w organiźmie  – brak danych zepsuła się funkcja w wadze

Moje dalsze wymiary:
Pas 98 cm (Spadek 6 cm)
Biceps (Prawy) 36 cm   (Lewy) 35 cm (Spadek o 2 cm)
Udo (Prawe) 60 cm (Spadek o 3 cm)  (Lewe) 60 cm (Spadek o 2 cm)
Łydka (Prawa) 39,5 cm (spadek o 0,5 cm) (Lewa) 41 cm
Przedramie (Prawe) 29,5 cm (Spadek o 0,5 cm) (Lewe) 28,5 cm (Spadek o 0,5 cm)
Klatka 112 cm (Spadek o 4 cm)

Z ciekawostek, okazało się, że moje przybranie po wyprawie bardzo na wadze, odbiło się na moim zdrowiu w ten sposób, iż powstała mi stulejka, która musi zostać zoperowana. Dziwił się lekarz, jak powiedziałem, że jeszcze po wyprawie wszystko było ok. A tu nagle taka sprawa. Człowiek się uczy całe życie. W każdym bądź razie uwaga dla wszystkich :) nie przesadzajcie z uzupełnianiem kg po wymagających wyprawach :).

Wartości w nawiasach dotyczą pierwszego dokonanego pomiaru czyli w styczniu.

Przez okres dwóch miesięcy zamierzam wprowadzić urozmaicenie i trening mój będzie skupiał się na bieganiu :) i na ćwiczeniach typu workout (czyli drążek).

Zobaczymy co tym razem się przydaży. Zrzucamy wagę :)

Prawda z 1.03.2014 kolejne ważenie i wymiary

Waga to 91,4 (spadek o 4,4 kg).
BMI 26,4 (spadek o 1,6)
Woda w organiźmie to 47,5 % (wzrost o 0,5 %)

Moje dalsze wymiary:
Pas 99 cm (Spadek 5 cm)
Biceps (Prawy) 37 cm (wzrost o  1 cm)  (Lewy) 36 cm (Spadek o 1 cm)
Udo (Prawe) 61 cm (Spadek o 2 cm)  (Lewe) 60 cm (Spadek o 2 cm)
Łydka (Prawa) 40 cm (Ten sam poziom) (Lewa) 42 cm (wzrost o 1 cm)
Przedramie (Prawe) 29 cm (Spadek o 1 cm) (Lewe) 28 cm (Spadek o 1 cm)
Klatka 115 cm (Spadek o 1 cm)

Wartości w nawiasach dotyczą pierwszego dokonanego pomiaru czyli w styczniu.

Z ćwiczeniami w tym miesiącu było różnie. Jednak  starałem się w miarę systematycznie ćwiczyć (niestety 2 razy w tygodniu).
W tym tygodniu zrobiłem sobie przerwę tygodniową od zajęć.

Od jutra zmieniam sposób ćwiczenia na siłowni. Trening został już podzielony na dwa programy. Każdy z nich składa się z dwóch minicyklów.

Poniedziałek (Program A złożony z dwóch miniobwodów) + Basen

Wtorek (Wolne)

Środa (Program B złożony z dwóch miniobwodów) + Basen

Czwartek (Wolne)

Piątek (Program A złożony z dwóch miniobwodów) + Basen

 

Robiłem sobie ostatio badania cukru i wyszło mi, że mam stan przed cukrzycowy. Niby jeszcze w normie ale w tej najwyższej granicy. Fakt badanie było robione ranno naczczo. A ja wieczorem zjadłem całą czekoladę, truskawki i jeszcze parę rzeczy mam nadzieję, że to tego była wina.

Trening 2 tydzień (Bieganie mnie zniszczyło)

Realizacja planu na pierwszy tydzień udała się w połowie.

Plan został zrealizowany bez treningu biegowego. Podczas przebieżek, (a było wtedy bardzo ślisko), coś sobie naciągnąłem w nodze. Więc postanowiłem odpuścić sobie bieganie i skupiłem się na treningu na ogólnorozwojowym i basenie plus oczywiście drążku (raz w tygodniu).

Niestety podczas rozgrzewki na siłowni ustawiłem sobie bieżnie (11 km na h) i po 6 minucie nagły ból wykluczył mnie z biegania.  Obecnie trochę lepiej jednak czuję, że nie jest dobrze.

Zanim dowiem się co mi się stało (muszę chyba z Krystianem się spotkać) jak po paru dniach nie przejdzie. W takim przypadku  modyfikuję mój trening na:

Poniedziałek: Trening przekrojowy (trening ogólnorozwojowy 3 obwody plus basen)

Wtorek: Odpoczynek

Środa: Trening przekrojowy (trening ogólnorozwojowy 3 obwody plus basen)

Czwartek: Odpoczynek

Piątek: Trening przekrojowy (trening ogólnorozwojowy 3 obwody plus basen)

Sobota: Odpoczynek

Niedziela: Drążek

Martwi mnie trochę ta noga.

Pojawiły się dwa nowe projekty na lato :) Który niebawem przedstawię :)

Prawda z 1.02.2014 kolejne ważenie i wymiary

PIERWSZE WAŻENIE

waga_w_dol
Waga to 93,7 (spadek o 2,1 kg).
BMI 28 (ten sam poziom)
Woda w organiźmie to 47 % (ten sam poziom)

Moje dalsze wymiary:
Pas 101,5 cm (Spadek 2,5 cm)
Biceps (Prawy) 36,5 cm (spadek o 0,5 cm)  (Lewy) 36 cm (Spadek o 1 cm)
Udo (Prawe) 62 cm (Spadek o 1 cm)  (Lewe) 62cm (ten sam poziom)
Łydka (Prawa) 39,5 cm (Spadek o 0,5 cm) (Lewa) 41 cm (te sam poziom)
Przedramie (Prawe) 29,5 cm (Spadek o 0,5 cm) (Lewe) 29 cm (ten sam poziom)
Klatka 116 cm (ten sam poziom)

„Dieta” moja nie była cały czas przestrzegana i znalazło się w niej czasami (mc donald, pizza i kebab).

Postaram się utrzymać lepsze odżywianie oczywiście bez przesady. Aktywność ruchowa była mała.

Postanowienie na kolejny miesiąc to trening z utrzymaniem jedzenia takiego jak do tej pory, no może postaram się trochę lepiej. DOŁĄCZAM DO TEGO TRENING.

Trenng na ten tydzień:

Sobota (ODPOCZYNEK)

Niedziela BIEG (około 6,5 km), DRĄŻEK (około 50-60 podciągnięć)

Poniedziałek  ( ODPOCZYNEK)

Wtorek BIEG ( około 3 km plus 8 przebieżek)

Środa TRENING PRZEKROJOWY: SIŁOWNIA (Trening ogólno rozwojowy 2 obwody) + BASEN

Czwartek BIEG (4 x 800 metrów)

Piątek TRENING PRZEKROJOWY: SIŁOWNIA (Trening ogólno rozwojowy 2 obwody) + BASEN

Sobota (ODPOCZYNEK)

NO TO DO DZIEŁA :)

 

Koszmar życia codziennego

Po opadnięciu euforii z dokonanej wyprawy i powrocie do codzienności człowiek zmaga się z trudami znacznie przewyższającymi te z wyprawy. Co mam na myśli? Otóż czas regeneracji szybko przekształcił się w zmiany fizycznie oraz psychicznie.

Fizycznie to bardzo przytyłem (ważenie i pomiary z 1.01.2014)
Waga to 95,8 kg to mój rekord (o ile można nazwać taki wyczyn rekordem) wagowy i uwierzcie mi głównie to tłuszcz.
BMI 28 (no ładnie)
Woda w organiźmie to 47 %

Moje dalsze wymiary:
Pas 104 cm
Biceps (Prawy) 37 cm (Lewy) 37 cm
Udo (Prawe) 63 cm (Lewe) 62cm
Łydka (Prawa) 40 cm (Lewa) 41 cm
Przedramie (Prawe) 30 cm (Lewe) 29 cm
Klatka 116 cm

Wysztko to stało się tak szybko, że człowiek zanim się obejrzał to uświadomił sobie, że trochę przegiął w drugą stronę.

Jeżeli chodzi o aspekt psychiczny to brakuje mi czasu na przemyślenia, na spokój, na oderwanie się od wszystkich rzeczy i telefonów.

Nowy Roku to dobra wymówka, aby wziąć się za siebie. :)

Postanowienia duże. Chcę zmienić złe nawyki życia codziennego, które jak się okazuje niszczą nas niezauważalnie. Często nie widzimy tego jak w skali miesiąca przybywa nam 0,5 kg. Jednak po roku to już naprawdę dużo.

Odnalazłem wyniki moje z jednego z ultra maratonu (125 km na orientację), w którym wziąłem udział w 2007 roku.
Dlaczego to wrzucam po 7 lat? Otworzyło mi to bardzo oczy.

Dla chętnych tabela z wynikami oraz parę zdjęć z tego maratonu.

Wyniki    PICT7890  06 3304PICT7892PICT7896PICT7900

Ps. W Maratonie wystartowałem po 3 tygodanich przygotowań, przy czym tydzień przed złapałem kontuzję kolana i ostatni tydzień robiłem sobie regenerację.
Startowało około 100 osób ukończyło go około 18. W tym ja z przyjacielem na 12 miejscu. Z wyliczeń wyszło nam, że zrobiliśmy 150 km. Konsekwencje po tym maratonie przedstawiam również na zdjęciach. Powiem tak przejście po nim do pociągu (na szczęście nocleg był 200 m od peronu) to było gorsze doznanie, niż ten maraton.

Ten miesiąc (styczeń) postanowiłem ograniczyć jedzenie. Wykluczyłem picie Coca-coli całkowite, staram się też jeść mniejsze porcje. Nie stosuję specjalistycznej diety. Wykupiłem sobie również teraz (Czyli pod koniec miesiąca) karnet na siłownię i basen. Na razie powolutku zaczynam się ruszać, aby spokojnie bez takich zrywów jakie mam dojść do pełnej sprawności psycho-fizycznej.

Na początku każdego miesiąca będę wrzucał dane z tego jak się zmienia moja sytuacja.

Chcę spokojnie i trwale przygotować się do kolejnych pomysłów jakie mam zamiar zrealizować. Do tej pory to większość to był spontan. Redaktorzy podczas wywiadów, nie dowierzali, że startowałem na moje wyprawy praktycznie z zerowym przygotowaniem. Wyjątek był Mont Blanc (gdzie potraktowałem zdobycie szczytu bardzo poważnie).

Ps. Dostałem zaproszenie do wygłoszenia krótkiego przemówienia dla jednej ze szkół z Rembertowa. Oczywiście zdjęcia i informacje pojawią się również na blogu.

A jakie są wasze postanowienia Noworoczne? Jeszcze przy nich trwacie?